Wstydliwy problem, jakim jest inkontynencja czyli nietrzymanie moczu (NTM), z racji swojej natury pomijany jest milczeniem. W Polsce, statystycznie dotyka około 4 milionów osób i w większości są to kobiety, ponieważ znajdują się w grupie szczególnego ryzyka z racji przebytych ciąż oraz menopauzy. Zwłaszcza osoby w podeszłym wieku są narażone a z uwagi na przewlekły charakter oraz zasięg dolegliwości, nietrzymanie moczu uznane zostało przez Światową Organizację Zdrowia za chorobę społeczną.

Inkontynencja – co to takiego?

Jak zwraca uwagę dr n. med. Bohdan Dźwigała, specjalista ginekolog-położnik, ekspert Kliniki Sthetic, prawdopodobieństwo pojawienia się choroby wzrasta z wiekiem i około 80. roku życia dotyka blisko połowę osób zarówno kobiet, jak i mężczyzn. W przypadku kobiet czynnikami, jakie sprzyjają rozwojowi NTM są oprócz ciąży również przewlekłe zaparcia, niedobór hormonów, otyłość oraz niekiedy przebyte operacje urologiczne. U mężczyzn natomiast ryzyko zachorowania wzrasta wraz z rozwojem gruczołu krokowego oraz przebytym w związku z tym – leczeniem chirurgicznym. Dolegliwość jest najczęściej skutkiem osłabienia mięśni dna miednicy oraz zmiany kąta nachylenia cewki moczowej, a w chorobie rozróżniamy trzy jej typy:

  • wysiłkowe nietrzymanie moczu – mimowolny wyciek moczu wskutek gwałtownej czynności: kichnięcia, kaszlu czy wysiłku fizycznego spowodowane niewydolnością aparatu zamykającego cewkę moczową. Szacuje się, że cierpi na nie blisko połowa osób dotkniętych NTM,
  • naglące nietrzymanie moczu – mimowolny wyciek i niezależne od woli skurcze pęcherza (tzw. pęcherz nadreaktywny) powodujące parcie na mocz,
  • mieszane nietrzymanie moczu – połączenie dwóch powyższych typów wysiłkowego oraz naglącego nietrzymania moczu.

Gdy mięśnie tracą swoją elastyczność i nie są w stanie zamknąć ujścia pęcherza, a zatem nie pełnią swej naturalnej roli „zaworu”, pojawia się niekontrolowany wyciek. Taki stan zaszczepia w ludzkiej psychice ciągłą niepewność i skazuje na życie w bezustannym dyskomforcie.

Jak leczyć nietrzymanie moczu?

Istnieje kilka metod leczenia inkontynencji, a oprócz farmakologii i fizykoterapii, kobietom zaleca się także ćwiczenie mięśni Kegla (mięśni krocza). W zaawansowanych przypadkach rekomendowana jest operacja, czyli plastyka pochwy lub podwieszenie cewki moczowej przy użyciu taśmy. Tam jednak, gdzie zabieg chirurgiczny nie jest konieczny, do rozważenia pozostaje  laseroterapia.

Terapia laserem MonaLisa Touch™  

Nie ma wątpliwości, że metoda laserowego leczenia nietrzymania moczu MonaLisa Touch™ jest przełomem w dotychczasowych, mało inwazyjnych sposobach leczenia zmian zanikowych śluzówki pochwy. Jak tłumaczy specjalista Kliniki Sthetic – http://sthetic.pl/ – dr n.med. Bohdan Dźwigała, specjalista ginekolog-położnik, laser wzmacnia ścianki pochwy,  powięzi wewnątrzmiedniczej oraz obszaru ujścia cewki moczowej. Energia lasera, wskutek fototermicznej  stymulacji  włókien  kolagenowych śluzówki prowadzi  do ich namnażania i wzmocnienia. Obkurczenie tkanek poddanych zabiegowi oraz odbudowa błony śluzowej poprawiają w znacznym stopniu funkcję pęcherza moczowego i pochwy.

Krótka, kilkunastominutowa procedura jest minimalnie inwazyjna i całkowicie bezbolesna, co sprawia, że nie wymaga znieczulenia ani hospitalizacji. Przywraca pochwie napięcie i elastyczność co zwiększa komfort współżycia.  Niewątpliwie dodatkowym atutem tej metody jest wyeliminowanie objawów towarzyszących NTM takich jak świąd czy infekcje. Zabieg ponadto przywraca prawidłowe pH pochwy dzięki pobudzeniu produkcji glikogenu, a pacjentki widzą poprawę już po pierwszym zabiegu. Po zakończeniu procedury leczniczej, której cykl jest uwarunkowany indywidualnie, dolegliwości wyraźnie się zmniejszają lub wręcz ustępują.

Artykuł sponsorowany

Komentarze

Share.

Comments are closed.