Szacuje się, iż problem nietrzymania moczu dotyka co czwartej kobiety. Inkontynencja została uznana przez WHO (Międzynarodową Organizację Zdrowia) za chorobę społeczną.

W związku z tym, iż nietrzymanie moczu uprzykrza życie, lekarze coraz częściej decydują się na leczenie operacyjne. Specjalista tj. urolog lub ginekolog przeprowadza rozmowę z pacjentem, po czym zleca stosowne badania, w tym urydodynamiczne. Na podstawie zebranych informacji podejmuje kwalifikuje chorego do leczenie operacyjnego inkontynencji.

Wśród potencjalnych kandydatów do przeprowadzenia zabiegu wymienia się:

1) kobiety z wysiłkowym NTM, u których obserwuje się duże nasilenie choroby tj. gubienie moczu podczas chodzenia lub snu,

2) kobiety z wysiłkowym i mieszanym nietrzymaniem moczu, u których leczenie zachowawcze nie przyniosło oczekiwanych rezultatów,

3) osoby cierpiące na nietrzymanie moczu, u których równolegle stwierdzono dolegliwości neurologiczne,

4) osoby borykające się z nietrzymaniem moczu z parć, u których żadna terapia zachowawcza nie przyniosła poprawy,

5) mężczyzn z wysiłkowym NTM, u których choroba ujawniła się po operacji prostaty.

NTM wysiłkowe – operacja

Na operację zazwyczaj kieruje się osoby, które borykają się z wysiłkowym NTM. Każdy przypadek jest rozpatrywany indywidualnie. Po uwzględnieniu wszystkich czynników lekarz dobiera odpowiednią metodę operacyjną. Przed przystąpieniem do zabiegu należy wykonać badanie urodynamiczne.

Innowacyjne metody charakteryzują się 100-procentową skutecznością. Niestety, po pewnym czasie NTM może nawrócić. W przypadku TVT, operacji Burcha i sztucznego zwieracza inkontynencja pojawia się u 15% chorych po 5 latach od operacji.

Share.

Comments are closed.